Telefon – wezwanie do chorego 0606-725-834

Rzymskokatolicka parafia pod wezwaniem Św. Józefa w Gdyni

Ecclesia Militans
Bartosz Jerzy Kaczkowski

W kończącym się już listopadzie, ze względu na uroczystość Wszystkich Świętych oraz Dzień Zaduszny, Kościół szczególnie wspominał tych swoich członków, którzy odeszli z tego świata. Choć pomarli, ciągle pozostają członkami Kościoła – ci, którzy są w niebie cieszą się obecnością Boga i wstawiają się u Niego za nami, ci, którzy są w czyśćcu dopełniają pokuty za swoje winy i liczą na modlitwę tych, którzy jeszcze żyją na ziemi. Tak więc, Kościół okazuje się powszechny także dlatego, że w jego ramach powiązani są ze sobą i współdziałają nie tylko żywi, dążący jeszcze do nieba, ale także wierni, którzy już osiągnęli swój cel. W myśli chrześcijańskiej wykrystalizowało się w związku z tą kwestią pojęcie Kościoła tryumfującego, dotyczące szczęśliwych w niebie, oraz Kościoła cierpiącego, odnoszące się do dusz czyśćcowych. Widać gołym okiem, że potrzeba jeszcze określenia tych członków Kościoła, którzy ciągle pielgrzymują na ziemi. Względem nich od wieków stosowane jest określenie Ecclesia militans, Kościół wojujący, czyli ogół tych, którzy muszą jeszcze ciągle walczyć z trudnościami na drodze do swojego osobistego zbawienia oraz zbawienia pozostałych ludzi.

Św. Augustyn metaforycznie przedstawił tę walkę w Państwie Bożym, jako wojnę między dwoma obozami: Państwem Bożym i państwem ziemskim. Motywacją dla działania stronników drugiego z nich jest miłość własna, prowadząca nawet do odrzucenia Boga i walki z Nim, natomiast obywatele pierwszego służą Bogu i dążą do zbawienia. Ze względu na rozbieżność celów nierzadko zachodzi walka między tymi rzeczywistościami, których nie należy, oczywiście, utożsamiać z żadnymi konkretnymi państwami. Zdarza się, że chrześcijanie padają ofiarą agresji państwa ziemskiego, ponieważ stoją na drodze do realizacji jego celów. Także chrześcijanie przeciwstawiają się niegodziwości tego świata oraz dążą do nawrócenia i zbawienia pozostałych ludzi, a tym samym wchodzą w konflikt z państwem ziemskim. W myśli chrześcijańskiej często nawiązuje się do tego obrazu zmagania dwóch państw, np. Leon XIII przypomina go na początku encykliki Humanum Genus dotyczącej masonerii i wskazuje, że Kościół jest Państwem Bożym. Członkowie Kościoła nie tylko muszą zmagać się z diabelskimi pokusami i własnymi złymi skłonnościami, ale także walczyć z różnymi – w wielu wypadkach ewidentnymi – przeszkodami dla zbawienia pozostałych ludzi. Wystarczy zwrócić uwagę na działania Kościoła przeciwko aborcji czy wiekowe zmagania z różnymi herezjami oddalającymi ludzi od zbawienia, żeby uświadomić sobie zasadność walki przeciwko państwu ziemskiemu. Wiersz świetnego poety barokowego, Mikołaja Sępa Szarzyńskiego O wojnie naszej, którą wiedziemy z szatanem, światem i ciałem wyraża jaki duch towarzyszy owej walce:

Cóż będę czynił w tak straszliwym boju,
Wątły, niebaczny, rozdwojony w sobie?
Królu powszechny, prawdziwy pokoju
Zbawienia mego, jest nadzieja w tobie!

Źle byłoby nie napisać o jeszcze innych zmaganiach członków Kościoła. Raport brytyjskiej organizacji Pomoc Kościołowi w Potrzebie (Aid to the Church in Need) dotyczący sytuacji chrześcijan w świecie w okresie 2007/2008 mówi o prześladowaniach milionów wiernych, które ponoszą ze względu na wiarę w Pana Jezusa. Należy sobie uświadomić, że w obecnych czasach, w samych tylko Indiach giną męczennicy, w różnych rejonach setki tysięcy chrześcijan muszą uchodzić w obawie przed przemocą i gwałtem, m.in. w Chinach więzieni są biskupi i kapłani, którzy nie chcą podporządkować się reżimowi, w wielu miejscach dokonywane są konfiskaty własności kościelnej, a publiczne wyznawanie wiary chrześcijańskiej wiąże się z karą grzywny.

Zatem łatwo zobaczyć, że Kościół na ziemi zmaga się z licznymi przeciwnikami – duchowymi oraz cielesnymi – i zanim zatryumfujemy w niebie, trzeba wziąć „udział w trudach i przeciwnościach jako dobry żołnierz Chrystusa Jezusa!” (2 Tm 2, 3). Stąd, rzeczywiście stanowimy Kościół wojujący.